sekretariat@sp2.czarnkow.pl | 67-255-22-83

Wyprawa na Mazowsze

 

30 maja 2017 uczniowie z I e i II c wraz z dwuosobowymi delegacjami I c i II e wyruszyli poznać Mazowsze i nie tylko… Pierwszym celem podróży był Łowicz. W imponującym budynku po byłym seminarium duchownym działa Muzeum Łowickie. Tam z pomocą przewodnika poznaliśmy historię miasta oraz podziwialiśmy słynne wzory łowickie. W miasteczku naszą uwagę przyciągnęła jeszcze jedna nietypowa atrakcja – jeden z trzech w Europie, oprócz Bonn i Paryża, trójkątnych rynków. Naszą obecność w tym unikalnym miejscu uwieczniliśmy na zdjęciu. Następnie skierowaliśmy się do Podkowy Leśnej i Otrębusów, gdzie zobaczyliśmy starą i nową siedzibę zespołu Mazowsze. Przed starym pałacem, otoczonym odrestaurowanym parkiem, umieszczono kamienie z miejscami koncertów zespołu. Lekko pogryzieni przez mieszkańców tego parku dotarliśmy na nocleg. Nasza baza wypadowa położona była w ustronnym, ale wesołym miejscu, w otulinie Kampinoskiego Parku Narodowego. Znajdowała się tu kiedyś jedyna w Polsce Państwowa Szkoła Cyrkowa. Po długiej przerwie szkołę reaktywowano i od dwóch lat kształcą się tu adepci tego zawodu. W otoczeniu naszego hotelu było wiele miejsc, gdzie można było wyczerpać resztki energii: boisko, plac zabaw z dużą „poduchą”, „tyrolka”, park linowy  i wiele innych. Drugi dzień naszej wyprawy zaczęliśmy od wizyty w Żelazowej Woli. Zobaczyliśmy dworek, w którym swoje pierwsze miesiące życia spędził Fryderyk Chopin. Bardzo zachwycił nas pięknie utrzymany park wokół dworku. Po spacerze odpoczęliśmy w sali kinowej na projekcji filmu o życiu i twórczości kompozytora. Wypoczęci podążyliśmy w głąb Puszczy Kampinoskiej. Uczniowie podzieleni na grupy rozwiązywali questa, a dwie grupy przeszły całą opisaną trasę zgodnie z instrukcją i dotarły do skarbu. W Muzeum KPN mogliśmy stanąć oko w oko ze zwierzyną zamieszkującą ten teren. Trzecim punktem programu było „zdobycie” twierdzy Modlin. Była to największa tego typu budowla w Europie, a wojsko opuściło jej mury w 2001 roku. Niektóre obiekty są mocno zniszczone, zarówno podczas działań wojennych, jak i zaniedbaniem w czasach współczesnych. Ale i tak było co zwiedzać. Wdrapaliśmy się na wieżę, skąd widoczny był ogrom twierdzy. Z góry dobrze było widać różne zabarwienie wody w Wiśle i Narwi, a obie rzeki na krótkim odcinku płynęły równolegle. W twierdzy zajrzeliśmy jeszcze do pomieszczeń koszarowych i przejść podziemnych oraz na plac ze sprzętem bojowym. Wróciliśmy na nocleg do Julinka, a po obiadokolacji resztki sił zostawiliśmy na placu zabaw. W kolejnym dniu wypadał Dzień Dziecka. Obchodziliśmy to święto w Ciechanowie. Przewodnik na zamku opowiadał tak ciekawie, że trudno było grupę wyciągnąć  na zewnątrz. W zamku kiedyś zamieszkiwali książęta mazowieccy, ale również polscy królowie zajeżdżali na nocleg. W sali multimedialnej można było zrobić powtórkę z historii na przygotowanych tam stanowiskach. Potem odbyliśmy mały spacer po starej części miasta. Wyjeżdżając z Ciechanowa mieliśmy do odnalezienia jeszcze jeden obiekt w unikalnym kształcie. Była to już nieużywana wieża ciśnień w kształcie torusa opartego na hiperboloidzie (zrozumiałe dla wytrawnych matematyków i uczestników tej wycieczki). Wieża wybudowana została w najwyższym miejscu Ciechanowa i jest jedynym takim obiektem w Polsce. Po powrocie do Julinka spotkaliśmy się jeszcze z byłym artystą cyrkowym, który oprowadził nas po wystawie i z wielką pasją opowiadał o całej historii tego miejsca. Zdradził nam również parę tajników magii. 2 czerwca 2017 wyruszyliśmy w drogę powrotną. Część trasy do Płocka przejechaliśmy po prawej stronie Wisły. A w Płocku udaliśmy się na Stary Rynek. Punktualnie o 12 rozległ się hejnał płocki, a potem na wzór poznańskich koziołków, została pokazana scena pasowania Bolesława Krzywoustego na rycerza.
Z rynku starymi uliczkami doszliśmy do synagogi.  W jej wnętrzach zebrano pamiątki kultury żydowskiej. Przy multimedialnych stanowiskach przygotowano słuchawki dla odwiedzających i można było spokojnie wysłuchać odtwarzanych tekstów lub muzyki. Przemierzając zatłoczone uliczki, obstawione straganami ustawione z okazji święta miasta – Jarmarku Tumskiego, weszliśmy na Wzgórze Tumskie, aby podziwiać widok na Wisłę. Nie można było pominąć mola o długości prawie 400 m, które wybudowano równolegle do brzegu rzeki. Po obiedzie ruszyliśmy w dalszą drogę. Ostatni postój zaplanowany był w Inowrocławiu.  Przez Park Zdrojowy doszliśmy do tężni, która jest jednym z  trzech tego typu obiektów  w Polsce. To już była ostatnia atrakcja w ostatnim dniu wycieczki. Po godz. 22 przed budynkiem szkoły powitali nas rodzice uczniów, a nasza wycieczka szczęśliwie się zakończyła.

Renata Barnaś

 

 

       

      

       

       

       

        

 

 

fot. Agata Mazurek

Trackback from your site.